Rośliny pnące – czyli co nieco o roślinnej aranżacji wnętrz

Może być wiele powodów, dla których rozglądamy się za roślinami doniczkowymi – ale kluczowa i najważniejsza pozostanie zawsze chęć ozdobienia przestrzeni, w której na co dzień mieszkamy, pracujemy i odpoczywamy. Chcemy, żeby przestrzeń, w której spędzamy na co dzień dużo czasu, była miła dla oka, przytulna i komfortowa – właśnie dlatego tak wiele czasu zajmuje nam aranżacja wnętrz. A opracowując takie dekoracyjne plany, warto zajrzeć również do kwiaciarni.

Na jakie domowe pnącza warto zwrócić uwagę?

Bogactwo roślinnego świata naprawdę potrafi zaskoczyć – a hodowanie roślin może iść w parze z przygotowywaniem nietuzinkowej i jedynej w swoim rodzaju aranżacji wnętrz. Świetnie nadają się do tego zwłaszcza rośliny pnące – które nie zadowolą się jedynie przytulną przestrzenią doniczki.

Tam bezpieczną przystań ma oczywiście cała bryła korzeniowa, ale liście są już zdecydowanie bardziej ciekawskie i wypuszczają się dosyć daleko na długich łodyżkach. Gatunki, którym warto dać szansę zagrania głównej roli w domowej albo biurowej aranżacji to:

    • bluszcz pospolity
    • Ceropegia Woodii
    • Starzec Rowleya
    • Epipremnum złociste.

Bluszcz pospolity

W tym przypadku nie warto dać się zwieść nazwie – a na pewno warto pozwolić, żeby widok krzewiącego się bluszczu nam spowszedniał. Tę roślinę możemy kojarzyć z parkowych alejek i z zabytkowych, wiekowych murów, ale ona szybko poczuje się dobrze tam, gdzie zostanie zaproszona. Nie jest zbyt wymagającym lokatorem – wystarczy mu umiarkowana uwaga opiekuna, zapewnić chłodne, raczej zacienione stanowisko i dość regularnie, delikatnie podlewać. Dobrze Bluszcz rzadko choruje i szybko się rozrośnie. Pokryje zielonym kobiercem pustą ścianę albo wzbogaci inną przestrzeń. W tym aranżowaniu wnętrza chętnie słucha wskazówek – jeśli podłoży mu się jakąś podporę, zacznie ją oplatać. Tylko pnącza pozostawione same sobie będą po prostu zwisały w dół.

Ceropegia Woodii

Serca i serduszka – to kształty, którymi wiele osób lubi się otaczać, bo wywołują miłe skojarzenia. Zazwyczaj staramy się jednak o serca specjalnie sporządzone z konkretnych materiałów – i być może nie wiemy, że jest roślina, która ma drobne sercowate listki, które wyglądają jak serduszka nawleczone na cienkie niteczki. Ceropegia Woodii to sukulent o zwisających, ozdobnych pędach – można zostawić go samemu sobie, a nie wpłynie to na jego czarującą prezencję. Trzeba jednak pamiętać, żeby ustawić doniczkę tej rośliny w dobrze nasłonecznionym, jasnym miejscu. To pierwszy krok, żeby okazać tej roślince serce – a to niezbędne, żeby cieszyć się jej pięknym towarzystwem. Warto pamiętać, że nie lubi nadmiaru wody ani przeciągów i musi jej być ciepło.

Starzec Rowleya

To roślina, która spodoba się miłośnikom nietypowych okazów i estetom – oraz paniom, które lubią biżuterię. Starzec Rowleya bywa potocznie nazywany „sznurem pereł”, bo jego liście zwijają się w nieduże kuleczki, a trzymają się blisko łodyżki, z której wyrosły. Wygląda to również tak, jakby z doniczki wysypywały się ziarenka zielonego groszku, bo kolor liści tej roślinki idealnie im odpowiada. Chociaż pochodzi z półpustynnych rejonów świata, Starzec Rowleya nie czuje się dobrze w pełnym słońcu – warto zadbać, żeby miał też do dyspozycji trochę cienia. Dobrze odnajdzie się jako towarzystwo dla innych roślin czy przedmiotów. A zanim przystąpi się do podlewania bryły korzeniowej, trzeba się upewnić że na pewno wyschła po poprzednim dostarczeniu wody.

Epipremnum złociste

To porozycja dla tych, którzy szukają pnącej, zielonej roślinki, które liście wybarwiają się delikatnie na słoneczny, żółty kolor. Tej drugiej barwy będzie zdecydowanie więcej, jeśli Epipremnum złociste trafi do słonecznego pokoju. Poza tym ten gatunek nie jest zbyt wybredny – potrafi się dostosować do różnych temperatur, nie będzie też narzekać na zbyt ciasną doniczkę i dobrze wykorzysta tę przestrzeń,  którą dostanie. Nie lubi za to czekać na wodę – nie można dopuścić żeby ziemia w doniczce zupełnie wyschła, powinna być zawsze lekko wilgotna – w przeciwnym razie liście zżółkną, ale nie tak, jakbyśmy tego chcieli.